2 października 2026 r. ponad 30 uczniów naszej szkoły, pod opieką wychowawców, poznawało uroki ziemi przeworskiej. Tym razem nasza wycieczka miała charakter zawodoznawczy. Pokazała profesje, gdzie liczy się pasja, wiedza i pomoc innym
Przystanek 1: Malva w Gorliczynie
Od progu przywitał nas zapach mięty, melisy i rumianku
Malva to ekologiczny producent i dydstrybutor produktów zielarskich dla przemysłu spożywczego i farmaceutycznego.
Zakład sam pozyskuje zioła organiczne, suszy je, oczyszcza i przygotowuje do wysyłki z certyfikatem ekologicznym PL-EKO-01 Produkcja w 90 procentach trafia do krajów Unii Europejskiej.
W tym miejscu przekonaliśmy się o znaczeniu pracy rąk ludzkich. Ręcznego sortowania ziół nie jest w stanie zastąpić żadna maszyna. Mieliśmy okazję obserwować stanowiska pracy funkcjonujące na terenie przedsiębiorstwa, maszyny oraz spotkać się z jego twórcami.
Przystanek 2: Muzeum pożarnictwa w Przeworsku
Obiekt ten jest drugim, co do wielkości muzeum tego typu w Polsce, po CMP w Mysłowicach. Liczy ponad 1500 eksponatów obrazujących historię ochrony przeciwpożarowej i straży pożarnych ziemi przemyskiej, od początku ich istnienia do czasów współczesnych.
90 procent zbiorów przekazał bezpłatnie jeden człowiek- Leon Trybalski. Całe swoje życie i niemałe pieniądze poświęcił on wielkiej pasji poszukiwania i kolekcjonowania wszelkich przedmiotów i pojazdów związanych z pożarnictwem. Ocalił przed zniszczeniem bezcenne dzisiaj eksponaty. W muzeum oglądaliśmy stare sikawki konne, pierwsze hełmy strażackie i wozy, które jeździły jeszcze przed wojną, mundury strażackie, czy sprzęt bojowy, używany podczas akcji gaśniczych. Mieliśmy niepowtarzalną okazję do zapoznania się z postępem techniki ratowniczej, jaka dokonała się na przestrzeni 150 lat oraz przyjrzeć się bliżej zawodowi strażaka, gdzie liczy się odwaga, sprawność i gotowość do pomocy 24 godziny na dobę.
Przystanek 3- Muzeum w Przeworsku
Znajduje się w dawnym pałacu książąt Lubomirskich.
Zwiedziliśmy wnętrza mieszkalne z interesującą kolekcją dzieł sztuki. Podziwialiśmy kunszt rzemieślników i artystów różnych epok.
Poznaliśmy też zawód muzealnika i edukatora - osób, które dbają o historię i uczą kolejne pokolenia Polaków.
Wycieczka była lekcją, której nie da się przeprowadzić w szkolnej ławce. Wróciliśmy ze świadomością tego, jak różnorodny jest świat pracy i z przekonaniem, że warto szukać zawodu, który łączy nasze zainteresowania z realnymi potrzebami.
Doradca zawodowy Dorota Bednarz