Dzień Dziecka w naszej szkole obfitował w wiele atrakcji. Rozpoczął się bardzo wcześnie bo już o 4:25, a to dlatego, że starsze klasy wyjeżdżały na wycieczkę do Warszawy. Młodsi natomiast, tzn. klasy 0-3 spędzili ten dzień pod znakiem pieczonego ziemniaka. Na początek odbywały się zawody z ziemniakiem w tle. Uczniowie podzieleni na zespół zielnych szarf i czerwonych szarf ścierali się w konkurencjach takich jak slalom parami z ziemniakiem w ręczniku, slalom z ziemniakiem niesionym na łyżce, czy rzut ziemniakiem do celu. Po ukończonych konkurencjach zawodnicy piekli na ognisku kiełbaski. Nikt nie domyślał się, że czeka ich jeszcze jedna, najważniejsza konkurencja, a mianowicie odnajdywanie ukrytych na boisku ziemniaków, które później miały zostać upieczone na ognisku. Obydwie drużyny bardzo starały się i nie ustawały w poszukiwaniach, a mimo to konkurencja zakończyła się remisem. Wszystkie odnalezione ziemniaczki wylądowały w ognisku.
Gdy ziemniaki powolutku piekły się w żarze, dzieci przy akompaniamencie gitary śpiewały harcerskie piosenki. Zanim ziemniaczki były gotowe do zjedzenia na zakończenie tego obfitującego w atrakcje dnia, wszyscy nauczyli się ziemniaczanej rymowanki:
Mój ziemniaczku, mój malutki
Rośnij duży okrąglutki
Ziemniak urósł, że aż strach
My go zjemy no i bach!
Organizatorzy: Agnieszka Mierzwa, Izabela Werle, Irena Szwajczak, Sabina Kuta